Wiem, że trochę spóźniłem się z życzeniami, tym niemniej: Feliz Navidady próspero Año Nuevo! 

Co do świąt oto jak prezentowała się moja kolacja świąteczna ze skypową telekonferencją z domem 🙂
Dość kombinacyjny stół świąteczny
Dość improwizowany stół świąteczny

Zgromadziłem m.in. tortellini, zupę z karczochów, paluszki rybne z Alaski, ketchupową choinkę, jajecznicę, ciasto Pascua, jogurt z Cherimoyi oraz niezastąpione avocado. Co prawda wszystko trochę w stylu MacGyvera, ale przynajmniej zrobiłem co w mojej mocy.

Skypowa wigilia z rodziną
Skypowa wigilia z rodziną
Skypowa wigilia z rodziną z updatem w postaci bratanicy!
Skypowa wigilia z rodziną z updatem w postaci bratanicy!

Parę godzin później zostałem zaproszony do dołączenia do świątecznego… grilla przez sąsiadów. Dostałem nawet prezent w postaci zestawu z korkiem do wina (co się na pewno przyda z racji tego, że Chile jest znane na całym świecie ze swoich win) i ogólnie spędziłem bardzo miło wieczór. 🙂

Potem wiadomo święta i po świętach. Np. drugi dzień świąt tutaj już właściwie jak normalny dzień wyglądał.

Co nieco o Bożym Narodzeniu w Chile można przeczytać na blogu: http://pewnegorazuwchile.co/nasze-boze-narodzenie-w-chile/. Tradycją jest tu podobnie jak u nas zwyczaj rodzinnego spotkania na świątecznej kolacji, ale brakuje tu większości naszych potraw. Nikt też nie słyszał o zostawianiu dodatkowego nakrycia. Co do ryb to te są na co dzień. W mocy jest oczekiwanie na pierwszą gwiazdę, co z racji trwania lata sprawia, że z kolacją trzeba zaczekać do naprawdę późnej godziny. Trzeba także wytrzymać do północy z rozpakowaniem prezentów. Świąteczne jingle, oraz ozdoby w środku lata sprawia dziwne wrażenie, ale trzeba przyznać, że „komercyjne” reklamowanie świąt w witrynach sklepowych jest tutaj w znacznie mniejszym natężeniu niż w Polsce. Trafiają się za to takie oto pomysły na ozdoby:

Oryginalne ozdoby
Dość oryginalne ozdoby z popcornu, papieru toaletowego i sreberek

Co do sylwestra to niecierpliwie oczekuję pokazu fajerwerków nad wybrzeżem. Pokaz jest chyba największym w zachodniej Ameryce Południowej! Odnośnie obchodów sylwestra w Chile można przeczytać tutaj: http://pewnegorazuwchile.co/swieta-swieta-i-po-swietach-a-teraz-sylwester/ (polecam tradycje związane z uzyskaniem pomyślności w nowym roku).

Ps. W końcu z racji mniej tymczasowego lokum mogłem rozpakować ramkę na zdjęcia, którą otrzymałem w prezencie od przyjaciół na pożegnalnej imprezie we Wrocławiu. Dzięki wszystkim za ten uroczy prezent!

Chlip chip...
Os echos menos!